| PaĹstwowe grunty jednak pod mieszkania |
|
|
|
| 12.02.2007. | |
|
11.02.2007 (Gazeta.pl) - Ministerstwo Budownictwa nie zamierza rezygnowaÄ z krytykowanego przez MON i Ministerstwo Rolnictwa planu przekazywania paĹstwowych gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. Niewykluczone, Ĺźe w tym miesiÄ cu spór rozstrzygnie rzÄ d. - Ten plan jest czÄĹciÄ mieszkaniowego programu rzÄ du "Rodzina na swoim", a premier jest zdeterminowany, Ĺźeby go zrealizowaÄ - zapewnia minister budownictwa Andrzej Aumiller. Problem w tym, Ĺźe nie wszystkim w rzÄ dzie ten wylansowany przez SamoobronÄ pomysĹ siÄ podoba. Pod koniec stycznia pisaliĹmy ("Plan rozdawania ziemi pod mieszkania siÄ sypie"), Ĺźe na przygotowany przez Ministerstwo Budownictwa projekt ustawy spadĹa lawina krytycznych uwag. Sam Aumiller przyznaĹ w piÄ tek w rozmowie z "GazetÄ ", Ĺźe ma przeciwko sobie MON i Ministerstwo Rolnictwa. Dlaczego? Temu pierwszemu podlegajÄ Agencja Mienia Wojskowego i Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, drugiemu zaĹ - Agencja NieruchomoĹci Rolnych. Zgodnie z projektem wĹaĹnie te agencje miaĹyby oddawaÄ grunty pod budownictwo mieszkaniowe za kilkanaĹcie procent ich wartoĹci rynkowej. Tymczasem gĹównym zadaniem np. Agencji Mienia Wojskowego, w której gestii jest ponad 9 tys. ha paĹstwowych gruntów, z tego ok. 3,4 tys. ha w miastach, jest zarabianie pieniÄdzy na modernizacjÄ armii (w 2006 r. AMW wypracowaĹa dla wojska - gĹównie ze sprzedaĹźy nieruchomoĹci - blisko 167 mln zĹ). Z kolei Agencja NieruchomoĹci Rolnych, w której zasobach jest ok. 86 tys. ha w miastach, ma obowiÄ zek pĹaciÄ na Fundusz Rekompensacyjny (na rekompensaty dla zabuĹźan). Resortowi rolnictwa nie podoba siÄ jednak gĹównie to, Ĺźe grunty rolne w obrÄbie miast miaĹyby byÄ automatycznie odrolnione. - My nie mówimy, Ĺźe te agencje majÄ nam oddaÄ caĹÄ ziemiÄ - zapewnia Aumiller. - Np. wĹadze Torunia chÄtnie przejÄĹyby niewielkÄ czÄĹÄ gruntów od wojska. PowstaĹoby tam kilkaset mieszkaĹ. Jak juĹź informowaliĹmy, paĹstwowÄ ziemiÄ pod budowÄ mieszkaĹ mogĹyby uzyskaÄ w pierwszej kolejnoĹci gminy. Gdyby te jej nie zechciaĹy, trafiaĹaby na przetargi. Firmy deweloperskie, spóĹdzielnie czy inwestorzy indywidualni dostaliby ziemiÄ poczÄ tkowo w uĹźytkowanie wieczyste (za 10 proc. jej wartoĹci). Musieliby siÄ teĹź zobowiÄ zaÄ, Ĺźe: (w ciÄ gu póĹtora roku rozpocznÄ budowÄ mieszkaĹ lub domów, a w ciÄ gu kolejnych dwóch lat jÄ zakoĹczÄ ; • mieszkania bÄdÄ miaĹy nie wiÄcej niĹź 75 m kw., a domy - maksymalnie 140 m kw.; • ich cena nie przekroczy podawanego przez GUS Ĺredniego kosztu budowy w województwie lub mieĹcie wojewódzkim (ewentualnie powiÄkszonego o 30 proc.); • mieszkaĹ i domów nie mogĹyby kupowaÄ osoby majÄ ce juĹź jakieĹ lokum, nawet lokatorskie. Po piÄciu latach od zakoĹczenia inwestycji wĹaĹciciele mieszkaĹ i domów dostaliby za darmo grunt na wĹasnoĹÄ (wczeĹniej pĹaciliby rocznie po 0,5 proc. jego wartoĹci). Aumiller poinformowaĹ nas, Ĺźe jeĹli MON i resort rolnictwa nie zaakceptujÄ proponowanych rozwiÄ zaĹ, to o losie projektu - niewykluczone, Ĺźe jeszcze w tym miesiÄ cu - zdecyduje rzÄ d. Marek Wielgo
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|




.jpg)









