| Niemoralna propozycja |
|
|
|
| 04.11.2010. | |
|
I tu powstaje pytanie skÄ d miaĹ dostÄp do danych. Teoretycznie jest to nie moĹźliwe. Artur Ĺawniczak - wiceminister rolnictwa: - Zasada jest taka, Ĺźe ktokolwiek odchodzi z pracy z automatu ma wszystkie kody dostÄpu do bazy, do wszystkich systemów odbierane. Zdaniem GĹównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych sÄ to informacje naleĹźÄ ce do instytucji i byli pracownicy nie powinni mieÄ do nich dostÄpu. Wojciech Wiewiórowski - GIODO: - Jakiekolwiek wykorzystywanie danych w tym danych osobowych, w których posiadanie wszedĹ w trakcie sprawowania swojego urzÄdu, moĹźe byÄ wykorzystywane tylko na potrzeby tego urzÄdu. Jakiekolwiek wykorzystywanie ich komercyjne po zakoĹczeniu dziaĹalnoĹci naleĹźy uznaÄ za pozbawione podstaw prawnych. Z informacji jakie otrzymaliĹmy w Agencji Restrukturyzacji wynika, Ĺźe tylko w ostatnim kwartale z pracy w regionalnych oddziaĹach odeszĹo 50 osób. Niektórzy mogli znaleĹşÄ zatrudnienie w firmach wypeĹniajÄ cych wnioski o fundusze unijne miÄdzy innymi dla rolników. Tego prawo nie zakazuje. A zdaniem Agencji Restrukturyzacji im wiÄcej kompetentnych osób wypeĹnia dokumenty, tym lepsza ich jakoĹÄ. WÄ tpliwoĹci jednak pozostajÄ ... Dorota Florczyk / TVP Informacje Rolnicze |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|




Najpierw byĹ wniosek, potem decyzja odmowna, a teraz propozycja
wypeĹnienia dokumentów. To historia jednego z rolników ubiegajÄ
cych siÄ o
unijne dotacje. MogĹoby nie byÄ w niej nic dziwnego gdyby, nie fakt, Ĺźe
z propozycjÄ
„pomocy” wystÄ
piĹ byĹy pracownik Agencji.



.jpg)






