|
RzÄ
d przeznaczy dodatkowe Ĺrodki na odbudowÄ plantacji chmielu
zniszczonych przez powódĹş. Rolnik bÄdzie mógĹ dostaÄ do 300 tys. zĹ.
DodatkowÄ
pomoc dla plantatorów chmielu zapowiedziaĹ wiceminister
rolnictwa Artur Ĺawniczak na posiedzeniu senackiej komisji rolnictwa.
PieniÄ
dze majÄ
pochodziÄ z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. O Ĺrodki
bÄdÄ
mogli staraÄ siÄ wszyscy rolnicy, którzy stracili co najmniej 30
proc. produkcji.
Resort rolnictwa, by wprowadziÄ nowy
program w PROW, potrzebuje zgody Komisji Europejskiej. Ma juĹź wstÄpnÄ
akceptacjÄ, ale na decyzjÄ KE musi poczekaÄ. Dlatego program zapewne
wystartuje jesieniÄ
.
Na razie do koĹca lipca rolnicy mogÄ
siÄ staraÄ o jednorazowÄ
pomocy.
Ci, którzy uprawiali chmiel w latach 2008 i 2009, uzyskajÄ
dopĹatÄ do
hektara w wysokoĹci 4 tys. zĹ, jednak nie wiÄcej niĹź 7,5 tys. euro na
gospodarstwo. I to juĹź po odliczeniu pomocy, którÄ
dostali w ciÄ
gu
ostatnich trzech lat.
Jak pisaliĹmy kilka dni temu, woda
zalaĹa 90 proc. powierzchni gminy Wilków - polskiego zagĹÄbia
chmielowego. Jest tam blisko 600 ha upraw chmielu, czyli blisko 40 proc.
krajowej produkcji. PowódĹş zniszczyĹa ponad 400 ha, a upraw nie moĹźna
odtworzyÄ od rÄki. Po zasadzeniu nowego chmielu dwa lata czeka siÄ na
zbiory, a w trzecim roku wynoszÄ
one ok. 50 proc.
Zbiory
chmielu w Polsce to Ĺrednio ponad 3 tys. ton. Ponad tysiÄ
c plantatorów
uprawia go na 2160 ha. PowódĹş zniszczyĹa wiÄc z grubsza jednÄ
piÄ
tÄ
upraw.
Jednak jeszcze przed powodziÄ
sytuacja polskich
plantatorów byĹa zĹa. - OkoĹo 300 ha chmielu nie jest uprawianych ze
wzglÄdu na brak zbytu - mówi Tadeusz Plenzler, prezes ZwiÄ
zku Polskich
Plantatorów Chmielu. - Rolnicy zastanawiajÄ
siÄ, co dalej robiÄ. JeĹli
koniunktura siÄ nie poprawi, to w przyszĹym roku odĹogiem moĹźe leĹźeÄ
jeszcze wiÄcej upraw - ostrzega prezes ZPPC. A ci plantatorzy, których
uprawy zostaĹy zniszczone, mogÄ
juĹź nie wróciÄ do produkcji.
Jak szacuje resort rolnictwa, w 2010 r. popyt na szyszki chmielowe
moĹźe siÄgnÄ
Ä 2-2,7 tys. ton. Oznacza to, Ĺźe 1 tys. ton chmielu moĹźe nie
zostaÄ sprzedane. Z powodu powodzi liczba ta moĹźe zmniejszyÄ siÄ do 400
ton.
Jak skarĹźÄ
siÄ producenci chmielu, odkÄ
d upadĹa
spóĹka Chmiel Polska, wielu z nich zostaĹo bez kontraktów. CzÄĹci udaĹo
siÄ sprzedaÄ chmiel raptem po 3 zĹ za kg. Ale narzekajÄ
nawet ci
plantatorzy, którzy majÄ
podpisane staĹe kontrakty. DostajÄ
Ĺrednio 13
zĹ za kg. To jest cena, która pozwala wyĹÄ
cznie na utrzymanie uprawy.
Nie mogÄ
myĹleÄ o inwestycjach. Plantatorzy uwaĹźajÄ
, Ĺźe cena, która
pokryĹaby koszty i daĹaby im niewielki zysk, to 15-20 zĹ za kilogram.
Problemy rolników zaczÄĹy siÄ juĹź trzy lata temu. Polskie
browary zaczÄĹy masowo importowaÄ chmiel po 2007 r., w obronie przed
silnym wzrostem cen surowca, gdy na fali Ĺwietnej piwnej koniunktury
chmiel wielokrotnie podroĹźaĹ. Teraz niektóre sÄ
nadal zwiÄ
zane
wieloletnimi umowami i juĹź nie muszÄ
kupowaÄ chmielu w kraju.
Sylwia Ĺmigiel / Wyborcza.biz
|