|
Polska musi zwróciÄ do unijnej kasy ponad 90 milionów euro. To kara
za niedociÄ
gniÄcia we wprowadzeniu systemu dopĹat bezpoĹrednich. Zdaniem
Komisji Europejskiej Polska w latach 2006-2007 wypĹacaĹa dotacje do
obszarów, którym pomoc siÄ nie naleĹźaĹa.
ĹÄ
cznie Komisja Europejska zaĹźÄ
daĹa od paĹstw
czĹonkowskich zwrotu prawie 350 milionów euro. PieniÄ
dze te powrócÄ
do
budĹźetu Unii Europejskiej z powodu nieprzestrzegania zasad przekazywania
unijnych dotacji dla farmerów. W naszym wypadku nieprawidĹowoĹci
dotyczÄ
lat 2006-2007.
Wnioski rolników o dopĹaty obszarowe byĹy wtedy weryfikowane w
geodezyjnej ewidencji gruntów. Tymczasem zamiast katastru powinniĹmy
korzystaÄ z tzw. ortofotomap, czyli satelitarnych lub lotniczych zdjÄÄ
dziaĹek rolnych. Niestety taka niezaleĹźna baza danych nie powstaĹa na
czas. Mimo to naszym zdaniem kara jest nieproporcjonalna do naszego
przewinienia.
Marek Sawicki – minister rolnictwa: róĹźnice jakie w pomiarach
wynikajÄ
z ortofotomapy i z katastry nie sÄ
aĹź tak wysokie jak naĹoĹźona
kara.
PoczÄ
tkowo Bruksela chciaĹa od nas zaĹźÄ
daÄ zwrotu nawet 150
milionów euro. Potem przekonaliĹmy KomisjÄ EuropejskÄ
do jej
zmniejszenia do 92 milionów euro. RzÄ
d zamierza walczyÄ dalej i
twierdzi, Ĺźe powinniĹmy zapĹaciÄ maksymalnie 28 milionów euro. I jeszcze
jedno. CaĹe zamieszanie to problem tylko i jedynie rzÄ
du. Rolnicy nie
bÄdÄ
musieli niczego zwracaÄ.
Marek Sawicki – minister rolnictwa: rolnicy nie musza siÄ
obawiaÄ, bo rolnicy swoje pĹatnoĹci pobrali w dobrej wierze.
Resort rolnictwa zapowiada, Ĺźe jeĹźeli Komisja Europejska nie
uzna naszych racji to bÄdziemy siÄ odwoĹywaÄ nawet do Europejskiego
TrybunaĹy SprawiedliwoĹci.
Witold Katner / TVP Informacje Rolnicze
|