|
22.01.2010 - Zamiast uĹatwieĹ same utrudnienia czyli ciÄ
g
dalszy historii tak zwanych dopĹat zwierzÄcych. Rolnicy, którzy majÄ
zwierzÄta i ĹÄ
ki, ale nie dostajÄ
dodatkowych dotacji nie kryjÄ
swojego
rozczarowania. Ich zdaniem najgorsze jest to, Ĺźe urzÄdnicy obiecali im
pomoc, ale sĹowa nie dotrzymali.
Kilka tygodni temu goĹciliĹmy w gospodarstwie
Marty Szotko. Najkrócej mówiÄ
c rolniczce nie przysĹugujÄ
dopĹaty
zwierzÄce, bo najpierw miaĹa ziemiÄ, a dopiero potem zwierzÄta. W
podobnej sytuacji jest SĹawomir KieĹczewski. Najpierw byĹ wĹaĹcicielem
ziemi a po jakimĹ czasie wraz z inwentarzem przejÄ
Ĺ gospodarstwo od
ojca. DopĹat nie dostaĹ juĹź dwa lata z rzÄdu.
Andrzej KieĹczewski, BrzeĹşno: no ja nie wiem jak to jest. Z jednej strony siÄ wspiera mĹodych rolników, a z drugiej kĹadzie im siÄ kĹody pod nogi.
Problemu by nie byĹo, gdyby pan Andrzej przekazaĹ gospodarstwo, na drugiego syna, który nie ma ziemi.
Andrzej KieĹczewski, BrzeĹşno: odwoĹanie pisaĹem do
Ministerstwa Rolnictwa. ZapewniaĹ mnie, Ĺźe to siÄ poprawi. ByliĹmy
pewni, Ĺźe to tylko jeden rok, a okazaĹo siÄ, Ĺźe i w tym roku nie
otrzymaĹ za uĹźytki zielone.
Z tego powodu rolnik straciĹ 8 tysiÄcy zĹotych. Rozczarowanie jest tym wiÄksze, Ĺźe przepisy zostaĹy czÄĹciowo zmienione.
SĹawomir KieĹczewski, BrzeĹşno: zostaĹa ta „ustawa” zmieniona ale mÄ
Ĺź na ĹźonÄ Ĺźona na mÄĹźa, a jako ojciec na syna „ustawa” zostaĹa w tym samym.
Co na to resort rolnictwa?
Artur Ĺawniczak, wiceminister rolnictwa: trudno w
nieskoĹczonoĹÄ ten okres wydĹuĹźaÄ i dzisiaj nie ma takiej moĹźliwoĹci.
Jest to bardzo wÄ
ska grupa, która nie moĹźe z tego skorzystaÄ.
Rolnik zamiera jednak walczyÄ o swoje. Nie pomogĹy odwoĹania do
Ministerstwa Rolnictwa, ani do Agencji Restrukturyzacji. Jest jeszcze
jedna moĹźliwoĹÄ.
SĹawomir KieĹczewski, BrzeĹşno: chyba na to wyglÄ
da, Ĺźe bÄdÄ musiaĹ sprawÄ skierowaÄ na drogÄ sÄ
dowÄ
, bo inaczej nie uzyskam tych pieniÄdzy.
Nie bÄdzie to droga ani prosta, ani krótka. Ale korzysta z niej coraz wiÄcej rolników.
Dotacje zwierzÄce od poczÄ
tku budziĹy wiele kontrowersji. Tak
skonstruowano przepisy, aby pieniÄdzy nie dostali tak zwani rolnicy z
MarszaĹkowskiej. I rzeczywiĹcie ich nie dostajÄ
podobnie jak ci, którym
siÄ one naleĹźÄ
.
Dorota Florczyk / TVP Informacje Rolnicze
|