|
13.01.2010 - Rolnik wie swoje, a urzędnik swoje - czyli jak
udowodnić, że maszyny o większej mocy lepiej sprawdzają się w
gospodarstwie? A rzecz dotyczy programu modernizacji gospodarstw
rolnych.
MichaĹ‚ Wójcicki dostaĹ‚ ten sprzÄ™t do
sprawdzenia. Po kilku dniach pracy wie, że dzięki maszynie może
zaoszczędzić czas i co najważniejsze zdrowie.
MichaĹ‚ Wójcicki, PĹ‚asków: potrzebna, przy takiej iloĹ›ci krów jest niezbÄ™dnym urzÄ…dzeniem.
Problem w tym, ĹĽe urzÄ…dzenie jest bardzo drogie. Dlatego rolnik
złożył wniosek o dofinansowanie z Unii Europejskiej. I tu zaczęły się
schody.
MichaĹ‚ Wójcicki, PĹ‚asków: trzeba uzasadnić dokĹ‚adnie dlaczego takÄ… a nie innÄ… maszynÄ™ i czy ona naprawdÄ™ bÄ™dzie potrzebna w Gospodarstwie.
Pan Michał nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ale do
urzÄ™dników przemawiajÄ… tylko wyliczenia. Aby dostać maszynÄ™ o duĹĽej
mocy trzeba mieć odpowiednią ilość ziemi i obsadę zwierząt.
Jerzy Bogdanowicz, ARiMR: to nie urzędnicy decydują. Tylko
jeżeli jest warunek wynikający z prawa polskiego, będący
odzwierciedleniem przepisów U. E. MówiÄ™ o ocenie ekonomicznej
planowanej inwestycji. Ta Agencja nie może nie dokonywać tego rodzaju
oceny.
A oceniana jest między innymi przydatność sprzętu w stosunku do
profilu produkcji, w zestawieniu z posiadanym parkiem maszynowym oraz
możliwościami produkcyjnymi danego gospodarstwa.
Jerzy Bogdanowicz, ARiMR: może się zdarzyć, że w
stosunkowo niewielkim nie specjalistycznym gospodarstwie, rolnik który
ubiega siÄ™ o pomoc na zakup 3 ciÄ…gnika nie otrzyma zgody na tego
rodzaju sprzęt.
Nie traci wtedy prawa do dotacji, ale może kupić sprzęt o mniejszej mocy.
Problem w tym, ĹĽe w gospodarstwie nie da siÄ™ wszystkiego
dokładnie wyliczyć i wymierzyć. Tym bardziej, że większość tego typu
równaĹ„ ma nie jednÄ…, nie dwie, a duĹĽo wiÄ™cej niewiadomych.
Dorota Florczyk / TVP Informacje Rolnicze
|