|
29.09.2009 - Co innego w dokumentach, co innego na
zdjęciach satelitarnych, a jeszcze co innego w rzeczywistości. Problem
działek ewidencyjnych staje się coraz trudniejszy do rozwiązania.
Agencja Restrukturyzacji jak co roku sprawdza
czy to co rolnicy deklarujÄ… we wniosku jest zgodne z prawdÄ…. I tu
niektórych czeka zaskoczenie. Szczególnie jeĹ›li chodzi o powierzchniÄ™
gospodarstw.
Zdaniem niektórych rolników kontrola metodÄ… foto to fikcja.
Tomasz Gancarz, Godzinowice: ja po prostu w swoim wniosku składałem tylko to co mam nic więcej, a okazało się że nawet tego pola co mam kupione nie mam.
Rolnik uwaĹĽa, ĹĽe wszystkiemu winna jest firma, która błędnie wykonaĹ‚a kontrole i urzÄ™dnicy, którzy je potem zaakceptowali.
Tomasz Gancarz, Godzinowice: tą działkę gdzie rosły buraki
uznano jako łąkę nieskoszoną. I podczas rozmowy z kierownikiem on
wiedziaĹ‚, ĹĽe firma która zrobiĹ‚a tÄ… kontrolÄ™, on wiedziaĹ‚, ĹĽe oni siÄ™
gubią i pomimo tego podpisał tę decyzję.
Za nie swoje błędy pan Tomasz zapłacił 6 tysięcy złotych. O
tyle obniżono mu dopłaty bezpośrednie. W takiej sytuacji nie pozostaje
nic innego jak odwołać się od tej decyzji.
Leszek SzymaĹ„ski, ARiMR: jeĹĽeli rolnik otrzyma protokóĹ‚ z
czynności kontrolnych to wtedy może w ciągu 14 dni wnieść zastrzeżenia
do dyrektora OR i wtedy jest normalna procedura odwoławcza.
Zdaniem Agencji Restrukturyzacji pomyłki mogą się zdarzać.
Zdjęcia satelitarne czasami wprowadzają w błąd. Zupełnie inna sprawa
to, nieaktualne dane w ewidencji gruntów i budynków. Dla urzÄ™dników
liczy siÄ™ jednak nie to co widnieje w dokumentach, ale to co jest w
rzeczywistości.
Robert PoĹ›nik, ARiMR: mamy wiele przypadków takich grubych
pomyłek do powierzchni całkowitej . Rolnik ma na wypisie od 40 lat 1 ha
czy dwa ale to jest błąd w ewidencji gruntów i budynków.
Za wypĹ‚acenie dotacji do gruntów, do których one nie
przysługiwały Komisja Europejska nałożyła na Polskę kary. Taka sytuacja
zdaniem Agencji nie moĹĽe siÄ™ powtórzyć.
Dorota Florczyk/ TVP Informacje Rolnicze
|