|
26.11.2006 Warszawa (PAP) - Premier Jarosław Kaczyński uważa, że wyjaśnienia w sprawie fałszowania poza Polską świadectw weterynaryjnych dla polskiego mięsa eksportowanego do Rosji, to argument w rozmowach w UE.
Jak powiedziaĹ‚ dziennikarzom w niedzielÄ™ po gĹ‚osowaniu w II turze wyborów samorzÄ…dowych, ujawnienie, ĹĽe "faĹ‚szywki" sfabrykowano poza PolskÄ… "to wydarzenie z jednej strony pokazujÄ…ce istotÄ™ tego konfliktu (w sprawie blokady eksportu polskiego miÄ™sa do Rosji - PAP), a z drugiej strony bÄ™dÄ…ce argumentem (...) w naszych rozmowach w UE i partnerami rosyjskimi".
Według premiera, dobrze się stało, że zostało to wyjaśnione, bo - jak podkreślił - Polska chce rozmawiać w tej sprawie na forum Unii. "Możliwości bilateralne (w rozmowach z Rosją-PAP) wyczerpały się" - ocenił premier.
PodkreĹ›liĹ‚, ĹĽe chodzi tu o Ĺ‚amanie zasad na linii UE - Rosja, a nie Rosja - Polska. Zdaniem szefa rzÄ…du, Wspólnota powinna interweniować juĹĽ wczeĹ›niej. "Ĺ»aĹ‚ujÄ™, ĹĽe Unia robi to dopiero teraz" - powiedziaĹ‚ J.KaczyĹ„ski.
Rosjanie od roku blokujÄ… eksport polskiego miÄ™sa i oskarĹĽajÄ… WarszawÄ™ o faĹ‚szowanie dokumentów weterynaryjnych. Jak ustaliĹ‚a tarnowska prokuratura w wyniku ponad rocznego Ĺ›ledztwa, faĹ‚szywek nie sfabrykowano w Polsce, ale na Wschodzie. PotwierdziĹ‚ to w sobotÄ™ minister sprawiedliwoĹ›ci Zbigniew Ziobro.
Nasza prokuratura musiaĹ‚a korzystać z pomocy wywiadowni gospodarczej, bo Rosjanie nie kwapili siÄ™ z udzieleniem pomocy prawnej. Pomogli za to Litwini i to oni dostarczyli koronny dowód na to, ĹĽe papiery sfaĹ‚szowano na Wschodzie. OdnaleĹşli ludzi i dokumenty Ĺ›wiadczÄ…ce o tym, ĹĽe dane wykorzystane do faĹ‚szerstwa pochodziĹ‚y z zupeĹ‚nie innej transakcji dokonanej bez udziaĹ‚u Polaków. (PAP)
kso/ km/ bba/
|