Jesteś NIEZALOGOWANY
09.02.2026.
 
 
Nasz produkt do zarządzania gospodarstwem
AgroSystemAgroSystem jest to kompleksowy, wielofunkcyjny program do obsługi wniosków o dopłaty, gospodarstw rolnych oraz branż związanych z rolnictwem. Dzięki modułowej budowie AgroSystem może być używany przez małe i duże gospodarstwa rolne oraz przez firmy zajmujące się obsługą/pomocą gospodarstw rolnych.


TA STRONA UĹťYWA COOKIES.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i polityce cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

 
Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? PDF Drukuj Email
24.11.2006.

Image24.11.2006 (Gazeta Wyborcza) - Po trzech latach boomu polski rynek mleka przechodzi kryzys - eksport gwałtownie maleje, za to rośnie import

- Rok 2007 będzie tragiczny dla mleczarstwa. Eksport leży, a do kraju pchają się sery z Unii. To znaczy, że rynek krajowy zaraz się kompletnie zapycha. - Szczepan Skomra, prezes Spomleku, jednej z największych i najlepszych mleczarni, nie kryje pesymizmu.

Spomlek Ĺźyje z eksportu. AĹź 40 proc. produktów, głównie serów twardych i masła, sprzedaje za granicę, dlatego opłacalny eksport to dla tej mleczarni być albo nie być. A z najnowszego raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa widać, Ĺźe w tym roku eksport się załamał. A perspektywy na następny są jeszcze gorsze.

- Rolnicy liczyli, Ĺźe ceny mleka wzrosną tej jesieni, bo z powodu suszy mają wyĹźsze koszty utrzymania krów. Do tego płacą przecieĹź kary za nadprodukcję. Tymczasem mleczarnie właściwie powinny ceny skupu obniĹźyć, bo sytuacja dla nich jest coraz gorsza - mówi Skomra.

Według prof. Jadwigi Seremak-Bulge z IER kryzys nastąpił w drugim kwartale tego roku. Do tego czasu wszystko szło doskonale - po wejściu do Unii gwałtownie rósł eksport naszych produktów, a z nim i ceny. I to on był motorem przemian w całym przemyśle mleczarskim. Rolnicy budowali nowe obory, kupowali wysokomleczne rasy krów, a mleczarnie inwestowały w nowe linie technologiczne. Ceny nabiału w latach 2004 i 2005 rosły szybciej niĹź całej Ĺźywności. Ale jeśli porównamy ceny z września tego roku do tych sprzed trzech lat, to okaĹźe się, Ĺźe w sumie ceny nabiału wzrosły zaledwie o 0,4 proc. A nasze hity eksportowe, czyli masło i mleko chude w proszku, po szalonym skoku cen w latach poprzednich dziś sprzedajemy po tych samych cenach co przed akcesją. Po prostu w drugim kwartale eksport kompletnie się załamał - ilość sprzedawanych produktów zmniejszyła się o 28 proc., a wartość - o 18 proc. W rezultacie w ciągu ośmiu miesięcy tego roku sprzedaliśmy za granicę o 40 proc. mniej masła niĹź przed rokiem i 30 proc. mniej mleka w proszku. Stało się tak głównie z powodu silnego złotego.

Do tego Komisja Europejska, która konsekwentnie dąży do obniĹźenia cen nabiału w Unii i zbliĹźenia ich do cen światowych dyktowanych przez Nową Zelandię i USA, obniĹźa ceny interwencyjne masła i mleka odtłuszczonego w proszku. W ciągu ostatnich trzech lat spadły one odpowiednio o 21 i 15 proc. Od lipca 2007 r. znowu mają się obniĹźyć o kolejne 4 proc. A to zapowiada kolejny spadek eksportu tych produktów w roku przyszłym.

Co gorsza, silny złoty sprzyja importowi. A to juĹź według prof. Seremak-Bulge "mocno niepokojące". Na rynku krajowym nabiał, którego mleczarnie nie zdołają wyeksportować, zderzy się z importem. JuĹź w tym roku podwoił się import lodów, a serów sprowadzamy o 20 proc. więcej niĹź przed rokiem. W sumie wielkość importu wzrosła w tym roku w porównaniu z ośmioma miesiącami roku ubiegłego o 19 proc., zaś jego wartość wzrosła o 37 proc.

Wprawdzie import nadal jest mniejszy od eksportu blisko pięć razy, ale eksperci nie kryją, Ĺźe ten rok to dzwonek alarmowy dla mleczarzy. Tempo wzrostu importu jest bowiem szalone - w tym roku sprowadziliśmy dziesięć razy więcej serów niĹź przed rokiem, mimo Ĺźe nadal te z Unii są droĹźsze niĹź krajowe.

- Trzeba szukać innych sposobów na rozwój branĹźy. Polska nie jest juĹź tak atrakcyjna cenowo dla naszych unijnych partnerów, jak była przed akcesją. I mimo tych trzech udanych lat nie udało nam się zmniejszyć dystansu technologicznego i organizacyjnego do krajów "15" - mówiła wczoraj w Warszawie prof. Seremak-Bulge do producentów ze Związku Prywatnych Przetwórców Mleka. - Mamy tyle samo mleczarni co w Niemczech, ale produkują one 30 proc. tego co niemieckie. Przeciętny polski dostawca mleka dostarcza go osiem razy mniej niĹź jego kolega z Niemiec. Nasze największe mleczarnie są daleko w tyle za gigantami unijnymi. Nie mamy ani jednego produktu mlecznego, który konsumenci unijni kojarzyliby z naszym krajem. To znaczy, Ĺźe musimy ciąć koszty, podnosić jakość produktów i inwestować w marketing i promocję na rynkach UE.

ĹšRÓDŁO:

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
   
 
9 Lutego 2026
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Apolonia, Bernard,
Cyryl, Eryk, Eryka,
Gorzysław, Mariusz,
Nikifor, Rajnold
Do końca roku zostało 326 dni.
Rolgielda.pl
Bydło - WWR sp. z.o.o
TargiRolne
Mizar
Masarnia.pl
Gielda spozywcza
Nawozy.com.pl
Piagro
Agrisystem.pl
NaszaRola.pl
Gościmy
Wieści RSS
 
Do góry Do góry