|
W dobrej wierze, ale wbrew prawu. Wracamy do
sprawy młodych rolników, którym Agencja Restrukturyzacji nakazała zwrot
unijnego wsparcia. Kto najbardziej zawinił? Jak zwykle w takich
przypadkach zdania są podzielone.
Mariusz Chmielak dostał wezwanie do zwrotu
premii dla młodych rolników, bo zdaniem agencji nie ma odpowiednich
kwalifikacji. Wyższe wykształcenie i egzamin państwowy zdany po
kilkumiesięcznym kursie nauki, to według urzędników za mało.
Mariusz Chmielak, Kownacice: zwrócić trzeba będzie wraz z
odsetkami, to będzie 80 tysięcy w tej chwili.
W podobnej sytuacji jest Anna Zawadzka. W jej przypadku zwrot
tak dużej kwoty to gwóźdź do trumny.
Anna Zawadzka, Kobylany: najbardziej bolesne jest to, że ja te
pieniądze przeznaczyłam na gospodarstwo. Bo znam osoby, które wydały na remont domu, na kupno samochodu, ale one oni
nie mają problemu z wykształceniem.
Problemu by nie było, gdyby pani Anna miała średnie, wyższe lub
podyplomowe wykształcenie rolnicze, a nie tak zwany tytuł
kwalifikacyjny.
Tomasz Groszkowski, ARiMR: taki tytuł jest akceptowany jednak
z co najmniej trzyletnim stażem pracy.
A za staż uważa się okres kiedy rolnik podlegał ubezpieczeniu w
KRUS-ie jako domownik. I liczy się czas przed podpisaniem umowy z ARiMR.
Pytanie zatem po co rolnicy kończyli kursy skoro tego warunku
nie spełniali. Ministerstwo rolnictwa nie ma wątpliwości.
Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: potworzyły się jakieś
firemki dziwne, które obiecywały, że to wystarczy, a zależało im tylko
na zarabianiu pieniędzy. My to sprawdziliśmy, to niepoważne podejście
tych podmiotów, które w części oszukiwały rolników.
Sławomir Izdebski, OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych: jeżeli
uważa się, że w błąd wprowadziliśmy to nasuwa się pytanie, po co
państwo wprowadziło tytuł w zawodzie rolnik wykwalifikowany skoro miało
go nie honorować?
A sprawy mogłoby nie być, gdyby od razu była podana jasna
interpretacja wymagań co do stażu pracy w rolnictwie. W niektórych
programach wystarczyło tylko na przykład zaświadczenie z urzędu gminy.
Sławomir Izdebski, OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych: dzisiaj
ministerstwo rolnictwa chyba nie bez kozery daje taką furtkę rolnikom,
żeby mogli sobie uzupełnić zaległe składki, którzy tych składek nie
opłacali a byli domownikami.
Do tej pory polecenie zwrotu wsparcie dla młodych rolników
dostało ponad 500 osób.
Tomasz Grodzki, ARiMR: mając na uwadze fakt, że kryteria
nadal są rozpatrywane przez oddziały regionalne, ciężko jest określić,
jaka ilość rolników nie spełni tego wymagania w wyznaczonym na to
okresie.
Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Z ponad 14
tysięcy osób, które dostały premie dla młodych rolników w latach
2004-2006 tylko 1300 spełniało wszystkie wymagania w dniu złożenia
wniosku. Pozostali muszą rozliczyć się z ARiMR w ciągu pięciu lat od
otrzymania wsparcia.
Dorota Florczyk / TVP Informacje Rolnicze
|