|
Jeżeli ktoś liczył, że usłyszy daleko idące deklaracje czy
obietnice, pomylił się. Podczas jednodniowej wizyty w Warszawie unijny
komisarza ds. Rolnictwa Dacian Ciolos zapewnił, że choć jest
zwolennikiem wyrównania dopłat bezpośrednich we wszystkich państwach
Wspólnoty, to na taką dyskusję jest zdecydowanie za wcześnie.
To co mówił nowy rumuński komisarz w Warszawie
nasi politycy przyjmowali z zadowoleniem. Podobna nam się jego wizja
polityki rolnej po 2013 roku i chcemy ją popierać- mówili.
Jan Krzysztof Ardanowski - kancelaria prezydenta RP: ja
uważam go za naszego sojusznika, jest człowiekiem, który rozumie
problemy wsi europejskiej, może nawet bardziej niż inni politycy
europejscy.
A co konkretnie deklarował szef unijnego rolnictwa. Przede
wszystkim poparcie dla dalszego finansowania Wspólnej Polityki Rolnej z
budżetu Brukseli. Wysokość budżetu powinna zagwarantować realizację
celów. I tu właśnie pojawia się największy znak zapytania. Jak określić
te cele. Gdy przebrniemy przez to zadanie będziemy mogli zacząć dzielić
unijny tort i decydować o tym czy dopłaty bezpośrednie będą wyrównane w
całej Unii Europejskiej.
Dacian Ciolos – komisarz ds. rolnictwa UE: nie stawiajmy
konia przed wozem, nie możemy mówić o szczegółach finansowych zanim nie
ustalimy jakie mamy cele. Najpierw określmy czemu mają służyć dopłaty
bezpośrednie zanim podejmiemy decyzje budżetowe.
Choć zdaniem niektórych powinno być właśnie na odwrót.
Janusz Wojciechowski – eurodeputowany: z naszego punktu
widzenia, ten budżet powinien być większy dlatego, że my mamy do
załatwienia rzecz absolutnie ważną dla nas czyli wyrównanie poziomu
dopłat.
Wyrównanie dopłat bezpośrednich może być jednak bardzo trudne. W
praktyce oznacza bowiem zabranie Niemcom, Francuzom, czy Grekom i
dopłacenie Polakom, Łotyszom, Rumunom. Wiele będzie zależało od jednej
rzeczy. Kondycji gospodarczej i finansowej Unii Europejskiej. A z tą
jest ostatnio nie najlepiej.
Czesława Siekierski – eurodeputowany: budżet Unii zależy od
tego, czy będzie przyspieszenie jeśli chodzi o wzrost gospodarczy.
Kryzys i stagnacja to wpłynie na wielkość budżetu.
Pierwsze szczegóły tego jak ma wyglądać nowa unijna polityka
rolna Komisja Europejska przedstawi w listopadzie. I dopiero wtedy
zaczną się wielomiesięczne negocjacje. Ich kulminacyjny punkt nastąpi w
drugiej połowie 2011 roku. Wtedy przewodnictwo we Wspólnocie będzie
sprawować Polska.
Marek Sawicki – minister rolnictwa: Polska będzie miała
ogromnie trudne zadanie rozpoczęcia tej europejskiej debaty, poszukania
kompromisu, bo Wspólna Polityka Rolna musi być polityką Wspólnotową 27
państw.
Obecnie 40% unijnego budżetu przeznaczone jest na rolnictwo.
Udział ten od lat systematycznie spada.
Witold Katner / TVP Informacje Rolnicze
|